00:00:01:Episode CABF17|Simpsons Tall Tales|Opowiastki Simpsonw
00:00:04:NIE POWINENEM MIE|TERAZ 21 LAT
00:00:24:LOTNISKO SPRINGFIELD
00:00:33:Nie mog w to uwierzy!|Wygralimy nastpny konkurs!
00:00:36:Simpsonowie lec do Delavare!
00:00:39:- Ja chc zobaczy Wilmington!|- Ja chc zobaczy fabryk drzwi obrotowych.
00:00:43:Tak, Delavare ma wszystko.
00:00:46:Pan jest nastpny, panie Simpson.
00:00:49:Chwileczk.|Podatek lotniczy, 5 dolarw?
00:00:52:Prosz pana, to normalna opata.
00:00:54:C, nie wsidziemy do samolotu,|jeli nie zniesiecie tego podatku.
00:00:57:Znie go!
00:01:00:Gupi zakaz wygraania pici!
00:01:09:Simpsonowie jad pocigiem!
00:01:12:Super, martwy wczga.
00:01:17:- Dobry, ludzie.|- Co nam zrobisz?
00:01:20:Nie martwcie si, nie jestem rabujcym|wczg, tylko piewajcym wczg.
00:01:25:# Nie ma to jak ycie w drodze #|# Rabuj ludzi wczgi noem #
00:01:32:# Kaszl i... #|- Przepraszam, wczgo...
00:01:35:Moesz zagra co|mniej denerwujcego?
00:01:39:Jasne. Tylko si zabawiaem|z wami, nie-wczgami.
00:01:43:Oto ballada, ktra rozpali|wasze mietniki.
00:01:49:# Posuchajcie opowieci #|# Co zawiera 10 bajek #
00:01:52:# O olbrzymie Bunyanie Paulu #
00:01:59:Gratuluj, panie Bunyan.|To chopiec!
00:02:04:Rany, bomba!
00:02:06:- Jak byo, kochanie?|- Daj mi whiskey, prosz.
00:02:09:Ja godny.
00:02:15:# Urodzony wielkoludem ten #|# niemowlak cigle rs #
00:02:17:# Wzrostem obdarzony #|# by nadziej okolicy #
00:02:29:# Jego ciao roso wielkie, #|# ale mzg zosta malutki #
00:02:33:# By rbicym drzewa, deptajcym zbiory, #|# domy miadcym Paulem #
00:02:39:Ja godny.
00:02:41:Czas zrobi niadanie dla Paula.
00:02:45:Hej, Paul!|Naleniki!
00:02:51:Naleniki!
00:02:56:Schodzi z patelni!
00:03:00:Dobra, zacznijmy robi lunch...
00:03:03:Zaraz, gdzie jest Lenny?
00:03:08:Halo?|Czy kto mnie syszy?
00:03:11:Chyba znalazem wyjcie.|Nie jest mie, ale si nada.
00:03:18:Suchajcie, musimy co|zrobi z Bunyanem.
00:03:21:Zbankrutujemy tylko karmic|i ubierajc tego gocia.
00:03:23:Nie wspominajc ju o tym,|co zgniecie.
00:03:27:Proponuj go upi|i wywie za miasto.
00:03:30:Tak samo, jak zrobilimy|z Lor Engels-Wilden.
00:03:33:Tak, to wietny pomys.
00:03:39:Hej, Paulie!|Moe tak postawimy ci piwo?
00:03:48:Jestecie najlepszymi kumplami,|jakich moe mie gigant.
00:03:59:Dobry Boe, powalony jednym piwem?
00:04:02:I kilkoma tymi malestwami.
00:04:04:A jeli mi teraz wybaczycie,|id na tace do stodoy.
00:04:16:Gdzie ja jestem?
00:04:19:Ju mnie nie chc...
00:04:26:# Paul chcia tego, co moe czowiek chcie #|# Wic wzi topr i zrobi sobie zwierzaka #
00:04:37:Chciabym, eby by prawdziwy.
00:04:51:Hej! Co to...?
00:04:54:To cud!
00:04:56:Nazw ci Babe.|Bdziesz moim najlepszym przyjacielem.
00:05:00:Wic Paul i jego niebieski w Babe,|podrowali przez ten wielki kraj...
00:05:04:...zostawiajc po sobie znak.
00:05:07:WIELKIE GRY MGLISTE
00:05:15:DOLINA MIERCI
00:05:21:PARK NARODOWY WIELKICH|DZIUR Z PIWEM
00:05:27:Przepraszam, Paul Bunyan nigdy|nie walczy z Rodanem.
00:05:30:A jego rozmiar wydaje si by|cakowicie niekonsekwentny.
00:05:33:Znaczy, raz ma 3 metry wzrostu,|a zaraz jego stopa jest wielka jak jezioro.
00:05:38:- Hej, hej! Kto tu jest wczg?|- Ja tylko mwi.
00:05:45:# Paul i Babe tworzyli dobr par #
00:05:49:# Ale czowiek ma potrzeby, #|# ktrych w nie speni #
00:05:55:Ona jest adna.
00:05:59:Co za przystojniak.
00:06:16:Mam ci!
00:06:18:Nie martw si.|Nie zgniot ci.
00:06:21:adna jeste.
00:06:24:Dzikuj.
00:06:26:- Hej, co ty robisz?|- Chc si przygotowa na nasz randk.
00:06:38:MUZEUM WYPCHANYCH ZWIERZT
00:06:59:Bylimy tak dugo razem.
00:07:03:Kiedy bdziemy...|No wiesz...
00:07:06:Wkrtce. Potrzebuj jeszcze|tylko kilku lekcji jogi.
00:07:10:Patrz! Spadajca gwiazda.
00:07:14:Ten meteor leci prosto na nas,|z ogniem i uderzeniem...
00:07:17:...i stuprocentow szans na bl!|Bl niewysowiony!
00:07:22:Bg zesa t ognist zabjcz ska,|aby pokaza nam swoj mio!
00:07:26:- Nie!|- Zginiemy!
00:07:29:Jest tylko jeden czowiek,|ktry moe nas ocali.
00:07:32:Ach, rozumiem. Jak was zgniatam|i zabijam, to mnie nie lubicie.
00:07:36:Ale jak mog uratowa wam ycie,|to nagle jestem panem Popularnym.
00:07:40:Tak. Cakiem tak to jest.
00:07:42:Jestem panem Popularnym!
00:07:52:Dalej, jestem gotowy,|poka, na co ci sta.
00:07:55:To dla maego, kalekiego chopca.
00:07:58:Ktrego ja okaleczyem.
00:07:59:- Moesz to zrobi, Paul!|- Daj buzi na szczcie.
00:08:06:Gorce!
00:08:19:/Oto jak Paul Bunyan zapocztkowa|wielki poar Chicago./
00:08:24:Rany, w tej historii byo wszystko!
00:08:26:Giganta, miadenie domw, meteor...
00:08:29:- Ludzi z miasta.|- Znasz jeszcze jakie opowieci?
00:08:32:Chyba mgbym jeszcze troch|pople, ale najpierw...
00:08:35:...kto mnie umyje gbk?|Jestem brudny.
00:08:41:Dobra, ale lepiej, eby nastpna|historia bya tego warta.
00:08:47:Umyj dobrze.|O, wanie tak.
00:08:50:Nie wstyd si.|Tak dobrze.
00:08:56:Dobra, gotowi na kolejne wraenia?
00:08:59:To bdzie o Jake'u Southside,|zakochanym w Tilly Tincan.
00:09:03:To bdzie dobre.
00:09:05:Kto mi wsadzi fasolki|do mojego rondla?
00:09:07:Tak mnie mczy, gdy mwisz,|e wsadziam fasolki do twojego rondla.
00:09:11:- Jestem przez to taka...!|- Czy ty si kiedy zamkniesz?
00:09:15:Pocauj mnie, gupcze.
00:09:23:- Moemy usysze nastpn histori?|- Za chwileczk.
00:09:30:Dobra, oto opowie w sam raz|dla ciebie, dziewczynko.
00:09:33:To opowie o Johnny'm...|Nie, Connie Appleseed.
00:09:41:/Rok 1840. Wielkie ciasto,|znane jako Ameryka.../
00:09:45:/...cigle stygo jeszcze na parapecie.
00:09:48:/A kady jecha na zachd,|po kawaek tego ciasta./
00:09:52:# Czyszcz mj nabity karabin, nabity karabin #|# Czyszcz mj nabity... #
00:10:00:Tato, wanie zabie biednego,|bezbronnego bizona.
00:10:03:Biednego, pysznego bizona!|Bdzie obiad dla caej toboru wozw.
00:10:09:- Po co zabie nastpnego?|- Na deser.
00:10:19:Hej, znalazem kul.
00:10:25:Ale atwo zabi te bizony.
00:10:27:Ludzie, jeli nie zakoczycie tej|rzezi, wytrzebicie bizony!
00:10:31:Wytrzebi cay gatunek?|To niemoliwe!
00:10:46:Dlaczego mamy drabiny,|po ktrych wchodzimy na dachy...
00:10:49:...ale nie moemy znale|odnawialnego rda poywienia?
00:10:52:Myl, Connie, myl.
00:10:55:/Connie.
00:10:58:/Connie....
00:11:00:To drzewo!|Chyba mnie woa!
00:11:07:Oczywicie!|Jabka!
00:11:11:Nie, Connie.|Tutaj! Pom mi!
00:11:16:Mamo, tato, zobaczcie,|co znalazam.
00:11:19:O, rany!|Jdra bizona!
00:11:24:Nie, tato,|to jabka.
00:11:29:Dobra, do tego. Nie chc mie nic|wsplnego z tym taborem mierci.
00:11:33:Zacznijcie je jabka, albo|jedcie dalej beze mnie!
00:11:41:Poaujecie tego!
00:11:50:/Wic Connie ruszya preri samotnie,|sadzc jabonie przez ca drog./
00:11:55:/Nawet zmienia nazwisko na|Appleseed (Nasionko Jabka)./
00:11:59:/A jej rodzina zmienia swoje|na Buffalokill (Zabjcy Bizonw)./
00:12:16:Nie jadem bizona od szeciu godzin.
00:12:18:Marge, co powiesz|na kiebas z bizona...
00:12:21:...zawijanki z bizona|i wieutki dem z bizona?
00:12:25:Bizonw juz nie ma.|Chyba zastrzelie wszystkie.
00:12:32:Connie miaa racj!|Wytrzebilimy cay gatunek!
00:12:36:Co ja zrobiem?|Co ja zrobiem?!
00:12:40:Uspokj si, tato.|Jeszcze dwa zostay.
00:12:47:Co ja zrobiem?!|Co ja zrobiem?!
00:12:51:/Bez bizonw, godujcy osadnicy|posunli si do kanibalizmu./
00:12:57:Jeste najgrubszy, Buffalokill.
00:12:59:Dobra, wszyscy, jedzmy!
00:13:05:Stjcie! Mam jabka!|Pyszne, smaczne jabka!
00:13:08:I jest do dla kadego.
00:13:15:Sodkie.
00:13:17:Niebo w gbie!
00:13:20:- Jestemy ocaleni!|- To cud!
00:13:22:Hura dla Connie Zabjcy Bizonw!
00:13:25:Co? To teraz nie jemy Homera?
00:13:29:I dziki tej maej dziewczynce, dzi znajdziesz|jabka we wszystkim, co smaczne.
00:13:34:W winie jabkowym, whiskey jabkowej,|jabkowym sznapsie, jabkowym martini...
00:13:39:...jabku z wdk,|jabkowym rozpuszczalniku...
00:13:44:Nie zapominaj o sosie jabkowym.
00:13:47:Tak... Chyba mona wycisn|do niego par nasion.
00:13:56:Patrzcie, ludzie, to wielka Mississipi.
00:14:00:- Wielkie mi co.|- Przypomina mi bajk...
00:14:02:...o dwch urwisach pyncych|tratw po wielkich botach.
00:14:07:Tomku Sawyerze i Hucku Finnie.
00:14:10:To nie bajka, tylko ksika Marka Twaina.
00:14:12:Suchaj, po prostu to zrbmy.
00:14:19:Bielenie mierdzi, Tom.|Strasznie mierdzi.
00:14:23:Dzie dobry, kolego.|Nie chciaby troch pobieli potu?
00:14:25:- To wietna zabawa.|- Nie nabierzesz mnie znowu, Tomku Sawyer.
00:14:30:Jeli mog.
00:14:33:A teraz do roboty!
00:14:38:Nadal to mam.
00:14:42:Huckelberry Finn, zejd stamtd.|Moesz sobie zama kark.
00:14:47:Nie boj si tego.|Po prostu zdobd nowy kark.
00:14:50:Jak kot.
00:14:52:Huck!
00:14:54:Huck, niele poobijae sobie koci!
00:14:57:Tak...|Ale...
00:15:00:Teraz czuj si lepiej.
00:15:05:- Tato!|- Trzymae rk mojej crki, co?
00:15:08:Miaem j puci.
00:15:10:I si poegna.
00:15:12:C, chyba nic zego si tu nie stao.
00:15:14:Przynamniej dopki macie si poegna.
00:15:16:Ale tylko dla bezpieczestwa...
00:15:18:Zebralimy si tutaj, aby zmusi tego|mczyzn, Huckelberry'ego Finna...
00:15:23:...do witego zwizku maeskiego.
00:15:25:Jakie to romantyczne.
00:15:27:To mi przypomina nasz lub.
00:15:30:Dziadku, jestemy maestwem od lat.|Kiedy odoysz t strzelb?
00:15:34:Tak, pamitam, masz racj.
00:15:37:Powiesi ich wszystkich!
00:15:39:Czy ty, Huck, bierzesz|sobie Betty za on?
00:15:46:Hej, podmienili pana|modego na wini!
00:15:48:Nic dziwnego, e tak wpad.
00:15:54:Dalej, dorwijmy tych drani!
00:16:04:Teraz ich nigdy nie zapiemy!
00:16:08:Jestemy ju bezpieczni.|To granica stanu.
00:16:12:OPUSZCZACIE|MISSOURI
00:16:15:WKRACZACIE DO MISSOURA
00:16:18:Trzymaj si!
00:16:25:PAMITKOWE|ZDJCIA
00:16:29:Panie Syles, ta moda|dama si obnaa.
00:16:33:Pozbd si tego.
00:16:37:Wszytko dla Sylesa,|dla Sylesa!
00:16:45:Jestem znaczco godny.|Zostao nam co do jedzenia?
00:16:48:Skoczya si kukurydza, sonina,|boczek, placki kukurydziane...
00:16:53:- Jaki zadek?|- Zadek?!
00:16:55:- Znaczy... opatka.|- Nie ma.
00:16:58:CHLEB, SKRY|I INNE
00:17:00:Butelka whiskey,|trzy kawaki tabaki...
00:17:03:...i troch sprasowanego opium.
00:17:05:- To bd 2 centy, chopcy.|- 2 centy?
00:17:08:Jeli mylicie, e u mnie jest drogo,|idzcie na drug stron ulicy.
00:17:12:WSZYSTKO PO 99 CENTW
00:17:14:Dzikuj, zapraszam ponownie.
00:17:16:Wsadzi boczek nad sonin.
00:17:19:Bang!
00:17:21:POSZUKIWANY|ZA UNIKANIE MAESTWA
00:17:23:Drugi bang!
00:17:25:POSZUKIWANY|ZA WIECENIE TYKIEM
00:17:27:A to osio!
00:17:36:- To bez sensu.|- Mam pomys.
00:17:44:Niech pies zere moje koty.|Zniknli!
00:17:49:Cicho, Huck. Nie spojrz tu,|jeli nic nie przycignie ich uwagi.
00:17:54:# Rzeczny starzec #
00:17:57:# Rzeczny starzec #
00:18:01:# Cigle pywa... #
00:18:10:Widz, e prezydent Fillmoure|jest znw na topie.
00:18:13:Gul, gul, gul.
00:18:18:- Co bdzie, chopcy?|- Tylko trzy X dla mnie.
00:18:20:Dla mnie pi.
00:18:28:To nie bya piciokrzyykowa whiskey.|Cigle jeszcze widz.
00:18:31:- Ten barman oszukuje.|- Oszukuje?!
00:18:41:Dobra, wszyscy mamy dilingery,|wic wszyscy je odmy.
00:18:45:- Nikt tu nie jest oszustem.|- Oszustem?!
00:18:54:Rany, te kule dilingerw s sabe.
00:18:57:Strasznie sabe.
00:18:59:Spadajcie i zostacie za burt.
00:19:06:O, kurcz.
00:19:08:POGRZEB SAWYERA-FINNA
00:19:10:Pomdlmy si za dusze tych|przedwczenie zmarych modziecw...
00:19:13:...Huckelberry'ego Finna|i Tomasza Sawyera.
00:19:20:A teraz tradycyjne|opuszczenia cia do trumien.
00:19:30:To bya ostatnie przygoda|Toma i Hucka.
00:19:33:Podobaa mi si ta bajka,|bo ja byem sdzi.
00:19:36:Wysiadka.
00:19:38:To nasza stacja.|Pjdziesz z nami na zwiedzanie?
00:19:42:Zamierzamy odwiedzi miejsce,|gdzie J.C. Penny odsya uszkodzone towary.
00:19:46:Nie, dziki. Bd dalej jedzi kolej,|rozdajc opowieci za mycie gbk.
00:19:56:Chyba opowiedziaem 3 bajki.
00:20:02:Spotkamy si w Wilmington.
00:20:05:Zamknij drzwi.
00:20:10:Podnie rk.|OK, drug.
00:20:13:Wiesz, robi codziennie|czterysta przysiadw.
00:20:16:O, to wida. Miaem co powiedzie, ale|mylaem, e to zabrzmi... wiesz, dziwnie.
00:20:21:Ale skd.|Lubi, gdy ludzie chwal moje ciao.
00:20:24:A to wane, by dobrze|myle o sobie.
00:20:27:Dobra, podnie stop.
00:20:30:Wiesz, ile tu jest szka?
00:20:34:johnnyha@wp.pl|www.simpsons.napisy.prv.pl
00:20:37:/poprawki by Johnny
00:21:16:O, rany!|Jdra bizona!
00:21:20:Odwied www.NAPiSY.info
